Tysiąc twarzy… musztardy

Powstała w starożytnym Rzymie. Ma mało kalorii, za to zawiera m.in. magnez, wapń i witaminy z grupy B i E. Wykazuje działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne i obniża ciśnienie krwi. Poza tym świetnie sprawdza się jako kosmetyk i ma swoje muzeum. Oczywiście, mowa o musztardzie. Dziś obchodzimy jej dzień!

Inicjatywa świętowania dnia tego sosu “narodziła się” w Muzeum Musztardy, które znajduje się w amerykańskim mieście Mount Horeb w stanie Wisconsin. Znajduje się tam kilka tysięcy musztardowych eksponatów z kilkudziesięciu krajów, w tym również z Polski.

Jej podstawowy skład jest prosty. Wystarczy gorczyca, ocet, sól i cukier. Ale jak wiadomo jest wiele rodzajów tego sosu. Jak więc powstają? Otóż poprzez dodanie różnych gatunków gorczycy,  sposób jej zmielenia oraz różne propozycje pozostałych składników. Ponadto stosuje się  dodatki, m.in.  ziele angielskie, liście laurowe, pieprz, chrzan, miód czy wino.

Sos pełen zalet

Musztarda swoje dobroczynne właściwości zawdzięcza głównie gorczycy, która działa przeciwbakteryjnie, przeciwzapalnie i obniża ciśnienie krwi. Może być bez wyrzutów sumienia dodawana do różnych potraw, nawet przez osoby dbające o linię, bo zawiera mało kalorii, za to dostarcza naszemu organizmowi magnez, wapń i witaminy z grupy B.

Nie wszyscy jednak wiedzą, że ten sos świetnie sprawdza się także jako kosmetyk. Wystarczy nałożyć warstwę musztardy na skórę i pozostawić na kilkanaście minut. Taka maseczka sprawi, że skóra będzie gładka i promienna. Można też zmieszać musztardę z odżywką do włosów, aby je wzmocnić i odżywić. 

Mamy dla Wa przepis na kiełbasę pieczoną w miodowo-musztardowej skorupce autorstwa Karo Furnal z www.karointhekitchen.com

SKŁADNIKI:

500 gram dobrej wieprzowej kiełbasy, najlepiej – z szynki
350-400 gram cebuli, mieszanka różnych
3-4 duże ząbki czosnku
3 łyżeczki musztardy Dijon o całych ziarnach gorczycy
1 łyżka płynnego miodu
1 łyżka oleju + 3 łyżki oleju do smażenia
1 łyżka octu winnego z czerwonego wina
125ml piwa imbirowego
1 łyżeczka cukru
½ łyżeczki soli
pieprz

Piekarnik rozgrzewamy do 180⁰C. Cebule obieramy, kroimy w piórka lub półplasterki. Na patelni rozgrzewamy olej i szklimy cebulę. Powinna być przeźroczysta i miękka, ale nie zrumieniona. Wlewamy ocet winny, wsypujemy sól, cukier, mocno pieprzymy. Odparowujemy ocet, a cebulkę razem z niewielką ilością tłuszczu przekładamy do żaroodpornego naczynia.

Kiełbasę nacinamy w drobną kratkę. Nacinanie z jednej strony w zupełności jej wystarczy. Rozkładamy kiełbasę na cebuli. W miseczce mieszamy razem łyżkę oleju, łyżkę miodu i 3 łyżeczki gruboziarnistej musztardy. Powstałą glazurą dokładnie i dosyć grubo smarujemy kiełbaski, najlepiej używając do tego pędzelka.

Podlewamy całość imbirowym piwem, tak żeby nie spłukać glazury i wstawiamy do piekarnika na środkową półkę. Pieczemy przez 30 minut, po 30 minutach włączamy w piekarniku dodatkowo termoobieg – kiełbasa powinna się mocno zezłocić, glazura skarmelizować i przypiec. Pilnujcie kiełbasek, bo może to potrwać zarówno 10, jak i 15 czy 20 minut.

Kiełbaski podajemy od razu po wyjęciu z piekarnika, kiedy są jeszcze jak najbardziej chrupkie. Ze świeżym pieczywem i piwem to całkiem męski, ale i trochę inny obiad.

ZOBACZ WIĘCEJ:

Mamy też dla Was przepis chrupiące frytki z piekarnika, przygotowane z minimalną ilością tłuszczu autorstwa Karo Furnal z www.karointhekitchen.com

Złociste pyszności