Ptasi Dracula już wkrótce nas opuści

Jest nieco większy od wróbla, z powodu czarnej maski wokół oczu wygląda trochę jak bandyta, a pierwszy człon jego łacińskiej nazwy oznacza rzeźnika. I coś w tym jest, bo “nadziewa” swoje ofiary na ciernie krzewów lub drut kolczasty niczym Wład Palownik, czyli słynny Drakula.

Gąsiorek, bo o nim mowa, mimo iż jest ptakiem dziennym, prowadzi skryty tryby życia i miłośnicy ptaków mają trudności z jego obserwacją. Wypatrując zdobyczy potrafi jednak siedzieć wyprostowany nieruchomo przez dłuższy czas na eksponowanych miejscach takich, jak: druty, słupy czy wierzchołki krzaków.

Co ciekawe, mimo niewielkich rozmiarów potrafi chwytać duże ofiary jak nornice, myszy, jaszczurki czy małe gady. Większe zdobycze nadziewa na ciernie krzewów lub drut kolczasty i w ten sposób tworzy swoje zapasy.

Kiedy jest zdenerwowany nie potrafi jednak usiedzieć w miejscu – kręci się na boki i wydaje serię ostrzegających “trzek”.

Ma bardzo ładne upierzenie, a samiec dodatkową maskę wokół oczu, co powoduje, że wygląda jak bandyta. ;-)

Zamieszkuje zarośla, zdziczałe ogrody, sady,nieużytki, łąki, torfowiska czy wrzosowiska . Nie jest zagrożony wyginięciem, ale w Polsce jest objęty ścisłą ochroną gatunkową. Chroni się go m.in. przez sadzenie na miedzach ciernistych krzewów cczy wykaszanie wysokich traw w pobliżu gniazd, bo utrudniają mu one polowanie.

Jest typowym ptakiem wędrownym, spędza u nas jedynie 4–5 miesięcy i migruje na dalekie dystanse. Najczęściej już w sierpniu odlatuje do Afryki.

 

fot. Karolina Szurek

 

ZOBACZ TAKŻE:

„Rado” już na wolności