Po co malinom kolce i co marchew ma wspólnego z holenderskim dworem?

Moda na zdrowe odżywianie sprawia, że częściej szukamy też informacji o ich właściwościach odżywczych. Tymczasem świat owoców i warzyw to nie tylko witaminy – to także wiele nieoczywistych faktów i anegdot.

Po co malinom kolce? Kto powinien jeść buraki? Co marchew ma wspólnego z holenderskim dworem? Czym jest Grandarosa? – na te i inne pytania odpowiadają naukowcy z Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach.

Czosnek i burak: niepozorni strażnicy zdrowia

Największa moc odżywcza tkwi w najbardziej niepozornych warzywach. Przykładowo pospolite buraki wykazują liczne właściwości prozdrowotne. Pomagają zapobiegać miażdżycy, nadciśnieniu i demencji, a także walczyć z otyłością, anemią oraz działa krwiotwórczo. Z kolei czosnek, znany jako naturalny antybiotyk, hamuje nie tylko objawy przeziębienia, ale też rozwój bakterii gronkowca złocistego, paciorkowca i pałeczki okrężnicy. To jednak nie koniec jego zalet, bo czosnek to warzywny eliksir młodości. Jak podkreśla na stronie apetytnapolskie.com mgr inż. Teresa Sabat z Zakładu Uprawy i Nawożenia Roślin Ogrodniczych Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach, czosnek nie tylko zwalcza wolne rodniki, ale również hamuje powstawanie nowych, przez co opóźnia procesy starzenia się organizmu. Zawiera w swoim składzie bogactwo witamin i składników mineralnych ważnych dla młodzieńczego wyglądu skóry. Poprawiając krążenie krwi, zapobiega powstawaniu żylaków i pajączków na skórze.

Marchewka i pomidor: co nam mówi kolor

Za intensywne kolory marchewki i pomidora odpowiadają zawarte w nich karotenoidy – w marchwi beta-karoten (prowitamina A), a w pomidorze likopen. Oprócz pięknej barwy dostarczają czegoś więcej – wykazują silne działanie antyoksydacyjne, w tym m.in. ograniczają działanie szkodliwych wolnych rodników, które przyspieszają procesy starzenia się komórek i mogą prowadzić do rozwoju chorób nowotworowych. Oprócz wspomnianych karotenoidów zawierają tak wiele wartości odżywczych, że dla zachowania dobrego zdrowia i wsparcia układu odpornościowego warto po nią sięgać codziennie. Za marchwią stoi także niebanalna historia. Popularną pomarańczową odmianę marchwi w XVIII wieku wyhodowali i rozpowszechnili Holendrzy. Mieli w jej promocji interes wizerunkowy – pomarańcz to przecież barwa tamtejszej monarchii.

A co warto wiedzieć o naszych polskich pomidorach?  – Dla większości konsumentów są one dobrze znane – smaczne, soczyste, niskokaloryczne – zawierają ok. 94% wody, a w ich 100 g jest tylko 19 kcal! Pomidory są także cennym źródłem likopenu – naturalnego przeciwutleniacza z grupy karotenoidów, którego przyswajalność w przetworach pomidorowych wzrasta przy dodaniu tłuszczy np. dobrej jakości oleju rzepakowego. Warto wspomnieć, że najlepszym jego źródłem jest sok lub sos pomidorowy, ketchup oraz zupa pomidorowa – wyjaśnia inż. Agnieszka Długosz, Instytut Ogrodnictwa w Skierniewicach.

Truskawki i maliny: owoce doskonałe

Pomimo hiszpańskiego brzmienia ‘Grandarosa’ nie jest miastem na Półwyspie Apenińskim czy Iberyjskim, ale nową odmianą truskawki, wyhodowaną w Instytucie Ogrodnictwa w Skierniewicach. Nazwa ‘Grandarosa’ brzmi wprawdzie obco, chociaż dźwięcznie, ale to dlatego, że wywodzi się w linii prostej od dwóch, dobrze znanych w świecie odmian truskawki: włoskiej odmiany ‘Granda’ i kalifornijskiej odmiany ‘Camarosa’. Tak więc ‘Grandarosa’ łączy nazwy obu odmian rodzicielskich, a także ich najlepsze cechy produkcyjne. Owoce odmiany ‘Grandarosa’ charakteryzuje bardzo atrakcyjny, estetyczny wygląd, słodki smak, wysoka trwałość, zawartość witaminy C i antynowotworowych fenoli. Dr hab. Agnieszka Masny, kierownik Zakładu Hodowli Roślin Ogrodniczych wyjaśnia, że ‘Grandarosa’ powstała w Instytucie jako wynik wieloletnich prac badawczych i obserwacji potrzeb konsumentów.

Warzywa mało znane i zapomniane. Znasz je?

Niedługo w warzywniakach mają szansę pojawić się także polskie maliny, pochodzące od odmian bezkolcowych. Owoce takich odmian będą łatwiejsze do zbierania oraz trwalsze w obrocie, niż dotychczas uprawiane odmiany, które na pędach posiadają liczne, często bardzo agresywne kolce. Jak wyjaśnia prof. dr hab. Edward Żurawicz z tego samego Zakładu Instytutu, w artykule zamieszczonym na stronie apetytnapolskie.com, kolce malin są wytworami skórki, zbliżonymi do włosków. Mają różny kształt i wielkość, ale bardzo utrudniają prowadzenie prac pielęgnacyjnych i zbiór owoców. Ponadto, przy większym wietrze wbijają się w maliny i mogą powodować ich uszkodzenia mechaniczne. Dlatego właśnie w Instytucie trwają prace nad wyhodowaniem nowych odmian maliny, których pędy będą pozbawione kolców. Więcej informacji znajdziecie na stronie apetytnapolskie.com. 

Jest prosty sposób na ograniczenie cukru w diecie

Trendy kulinarne na 2020 rok

Fot. ma charakter poglądowy. Źródło mat. prasowe

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *