Za kilka złotych można kupić zwierzę, które umrze w męczarniach

Żywe breloczki – okrutna moda w azjatyckich destynacjach nie odchodzi w zapomnienie. Pomimo licznych protestów organizacji międzynarodowych i nagłaśnianiu tematu przez media i turystów z całego świata, żywe pamiątki z wakacji wciąż obecne są na azjatyckich ulicach.

Za kilka złotych można kupić żółwia, rybkę lub jaszczurkę, które wkrótce po zakupie umrą w męczarniach w mikroskopijnej, sztucznej i pozbawionej tlenu sakiewce przypominającej breloczek.

– Zamykanie małych zwierząt w breloczkach jest wciąż legalne, ponieważ prawo reguluje tylko i wyłącznie stosunek do dzikich zwierząt, a te używane do breloczków są traktowane jako zwierzęta udomowione. Aż trudno uwierzyć, że moda na żywe breloczki jest tak popularna! – podkreśla ekipa blogu Świadome Podróżowanie.

Co zrobić, aby wyeliminować handel żywymi pamiątkami?

  • Pod żadnym pozorem nie kupuj! Pamiętaj, że popyt rodzi podaż. Wystrzegaj się kupowania nieetycznych pamiątek.
  •  Podpisz petycję o zaprzestaniu sprzedaży żywych breloczków. 
  • Dziel się swoją wiedzą i edukuj innych – pamiętaj, że nawet Ty możesz dokonać wielkich zmian

Różowi niewolnicy w tropikach

 

Dodaj komentarz

WieleLiter.pl