Co trzeci polski kierowca źle szacuje czas potrzebny na powrót do stanu trzeźwości

Obowiązujące w stanie epidemii zakazy i ograniczenia sprawiają, że policja ma nowe zadania. Nie sprawia to jednak, że łamanie przepisów – a w szczególności jazda pod wpływem alkoholu – może ujść kierowcom płazem. Kontrole trzeźwości będą nadal prowadzone i można się spodziewać ich nasilenia w okresie Wielkanocy.

Kontrole trzeźwości nie zostały wstrzymane

Przed nami święta wielkanocne, podczas których – pomimo oficjalnych zaleceń – część kierowców zdecyduje się na wyruszenie w drogę. Muszą oni jednak pamiętać, że funkcjonariusze policji cały czas będą prowadzić kontrole.

Policjanci mogą sprawdzać czy kierowcy podróżują z uzasadnionego powodu – w związku z wykonywaniem czynności zawodowych, zaspokajania niezbędnych potrzeb czy też wolontaryjnego działania przeciwepidemicznego. Podczas takiej kontroli również możliwe jest też badanie trzeźwości. W związku z panującą epidemią koronawirusa policjanci mogą częściej korzystać z alkomatów z jednorazowymi ustnikami, których mechanizm działania ogranicza szanse na przenoszenie się koronawirusa.

Odpowiedzialne zachowanie to podstawa

Służby oprócz sprawdzania czy przebywający poza domami rzeczywiście musieli z nich wychodzić kontrolują także osoby będące w kwarantannie. Odpowiedzialne zachowanie jest więc jeszcze ważniejsze, aby nie obciążać policji jeszcze większą ilością zajęć.

– Spotkanie z bliskimi w okresie wielkanocnym może być okazją do spożycia alkoholu. Niestety, co trzeci polski kierowca źle szacuje czas potrzebny na powrót do stanu trzeźwości*. W dodatku mniej zatłoczone ulice podczas epidemii mogą wywołać u niektórych złudne poczucie pewności. Jednak policja cały czas będzie dbać o bezpieczeństwo na drogach. W tych wymagających czasach wszyscy potrzebujemy kierować się szczególną rozwagą oraz odpowiedzialnością – komentuje Hunter Abbott, ekspert bezpieczeństwa ruchu drogowego z firmy AlcoSense Laboratories.

Historie o tym, co potrafią wyprawiać pijani kierowcy znajdziecie tutaj.

Wirtualne alkomaty są popularne, co trzeci polski kierowca choć raz użył  takiej aplikacji. Niemal 40 procent z tych osób przyznało, że na podstawie wyniku zdecydowało o prowadzeniu samochodu.  Takie bezrefleksyjne kierowanie się ich wskazaniami może jednak drogo kosztować. Wskazania internetowych kalkulatorów zawartości alkoholu we krwi mogą być bowiem bardzo niedokładne. Wyjeżdżając na ich podstawie na drogę podejmuje się zatem spore ryzyko. Więcej informacji znajdziecie w tekście poniżej.

Polacy ufają alkomatom online, ale nie wiedzą wszystkiego

ZOBACZ TAKŻE:

Ile batoników z alkoholem trzeba zjeść, żeby stracić prawo jazdy?

*Badanie SW Research dla AlcoSense Laboratories przeprowadzono w marcu 2018 roku, na reprezentatywnej grupie 1280 kierowców. Fot. główne ma charakter poglądowy. Źródło mat. prasowe

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *