Wrocławskie zoo szuka rodziców adopcyjnych dla manaciątka

Jedną z najbardziej popularnych form jest adopcja symboliczna, która daje korzyści wszystkim stronom – zwierzętom, ogrodowi i firmom. Korzyścią dla zwierząt jest możliwość zakupu nie tylko pożywienia dla nich, ale również dodatkowego sprzętu dla urozmaicenia ich codziennego życia, tzw. enrichmentu. Dla zoo to pozyskanie środków na utrzymanie zwierząt. Szczególnie ważne teraz jest to w obecnej sytuacji, gdy ogród zoologiczny we Wrocławiu na skutek pandemii stracił ponad 10 milionów złotych, a frekwencja po ponownym otwarciu zoo nie przekracza 30 procent tego, co wcześniej.

M.in. browar, ubezpieczyciel, producent żywności, producent akcesoriów gospodarczych, pośrednik finansowy, agencja marketingowa, hurtowania zabawek, galeria wnętrz, usługodawca dla branży logistycznej, korporacja taksówkowa, deweloper, sieć sklepów spożywczych czy firmy z branży IT i HR, łącznie ponad 60 firm zdecydowało się na adopcję symboliczną mieszkańców wrocławskiego zoo.  Ostatnio dołączyła firma Jeger – producent farb, która zaadoptowała pantery mgliste i Armałów Hotel, który zaopiekował się rysicą Leśnicę. Teraz zoo szuka rodziców dla małego manata, który przyszedł na świat 23 maja br.

Oferta biznesowa wrocławskiego zoo jest szeroka. Obejmuje możliwość realizacji działań reklamowych, sponsoring rzeczowy i finansowy, specjalne wydarzenia czy sesje reklamowe i filmowe, a także możliwość zakupu voucherów na bilety i kart rocznych dla pracowników lub klientów.

Jedną z najbardziej popularnych form jest adopcja symboliczna, która daje korzyści wszystkim stronom – zwierzętom, ogrodowi i firmom. Korzyścią dla zwierząt jest możliwość zakupu nie tylko pożywienia dla nich, ale również dodatkowego sprzętu dla urozmaicenia ich codziennego życia, tzw. enrichmentu. Dla zoo to pozyskanie środków na utrzymanie zwierząt. Szczególnie ważne teraz jest to w obecnej sytuacji, gdy ogród na skutek pandemii stracił ponad 10 milionów złotych, a frekwencja po ponownym otwarciu zoo nie przekracza 30 procent tego, co wcześniej. Firmy, które wspierają zoo cieszą się nie tylko z reklamy, ale przed wszystkim faktu, że w praktyce realizują filozofię odpowiedzialności społecznej biznesu.

Adopcja symboliczna to świadome, długofalowe działania w ramach strategii komunikacji marketingowej i realizacji polityki CSR. Oznacza to, że nie przynoszą one spektakularnych efektów w krótkim czasie. W dłuższej perspektywie mogą jednak zmienić nastawienie w stosunku do firmy lub jej produktów czy usług, a także zbudować lub wzmocnić określony wizerunek, nie tylko w oczach klientów, ale również partnerów biznesowych i pracowników – mówi Radosław Ratajszczak, prezes wrocławskiego zoo.

W ramach współpracy firma, która adoptuje mieszkańca zoo może liczyć m.in. na certyfikat, licencję na korzystanie z logotypu zoo do własnych działań marketingowych, tabliczkę sponsoringową przy swoim zwierzęciu, resume dotyczące podopiecznego ze zdjęciami, ekspozycję logotypu na stronie www zoo, czy post reklamowy na social mediach ogrodu. Zdarzają się również nietypowe działania, które strony wypracowują wspólnie. Jedną z nich jest nagrywanie filmów promocyjnych czy przekazywanie prezentów dla zwierząt, jak piłki dla tygrysów, szczotki do pielęgnacji sierści żyraf czy drapaków i piłek z kocimiętką dla żbików.

– Rośnie świadomość tzw. marketingu wizerunkowego. Tradycyjne działania i te w internecie, nastwione są na szybki efekt tu i teraz. Jednak na bardzo konkurencyjnym rynku, gdzie wszystkie towary i usługi są w zasięgu ręki, coraz ważniejsze staje się ich wyróżnienie. Taki efekt daje związanie marki z wizerunkiem konkretnego zwierzęcia, dlatego dbamy o to, aby wybór podopiecznego był zgodny z filozofią firmy, wspierał jej mocne strony. Dodatkowa korzyść to związanie się z wiarygodną instytucją taką jak nasze zoo, które od wielu lat wspiera ochronę zwierząt także w ich w środowisku naturalnym – podkreśla prezes Ratajszczak.

Poza współpracą, którą nawiązano wcześniej, właśnie podpisano kolejne umowy. Jednym z Partnerów zoo została firm Jeger, producent farb i tynków strukturalnych, która zaopiekowała się panterami mglistymi.

– Zdecydowaliśmy się na adopcję mieszkańców ZOO we Wrocławiu, ponieważ jesteśmy firmą społecznie odpowiedzialną. Ważny jest dla nas ogólny stan środowiska, w tym także sytuacja zwierząt. Wybraliśmy pantery mgliste z uwagi na ich niewielką populację i chęć jej podtrzymania oraz rozwoju. Codziennie coraz bardziej zdajemy sobie sprawę z tego, jak ważna jest różnorodność biologiczna. Stajemy po stronie tych ludzi, którzy realnie działają, a nie tylko mówią. Wiemy, że jako firma mamy moc sprawczą i chcemy ją wykorzystać w słusznej sprawie. Ponadto współpraca z wrocławskim ogrodem zoologicznym jest nam szczególnie bliska, z uwagi na możliwość wsparcia istotnych inicjatyw lokalnych, mających globalny wpływ. Wiemy, że możemy zmieniać świat, dlatego też robimy to, zaczynając od „własnego podwórka”.  Wsparcie takich organizacji, jak ZOO we Wrocławiu daje nam dużo satysfakcji i dodatkowo zachęca społeczność skoncentrowaną wokół naszej marki, do podejmowania podobnych działań, na korzyść matki natury. Chcemy być wzorem dla innych i przykładem dla kolejnych pokoleń, które może także dzięki nam, będą mogły współżyć w zgodzie z przyrodą i cieszyć się jej urokami – stwierdza Bernadeta Ambicka – Szeląg, prezes zarządu Jeger.

Trwają też rozmowy ma temat adopcji kolejnych zwierząt m.in. żyrafy siatkowanej, a teraz zoo szuka rodziców adopcyjnych dla nowonarodzonego manaciątka.

– Kilka dni temu opiekunowi ustalili, że urodzony 23 maja manat to samiec. Potwierdzą to jeszcze badania genetyczne, ale już możemy obiecać firmie, która adoptuje manata, że poza standardowymi działaniami, będzie też mogła wybrać dla niego imię – tłumaczy Agnieszka Korzeniowska, dyrektor ds. marketingu z wrocławskiego zoo.

Warto przypomnieć, że we wrocławskim ogrodzie zoologicznym mieszka ponad 12 000 zwierząt reprezentujących 1 100 gatunków, z których 65% należy do zagrożonych wyginięciem. Zoo prowadzi na swoim terenie niemal 150 hodowli zachowawczych, ksiąg gatunkowych i monitoringu, w tym gatunków, które już nie występują w naturze. Aktywnie wspiera 33 projekty ochrony gatunkowej zwierząt w środowisku naturalnym na 4 kontynentach. Więcej informacji o adopcji można znaleźć na stronie zoo.

ZOBACZ TAKŻE:

Staruszek po latach pracy został przeznaczony na rzeź