Dowcip na dobry dzień!

Wszystko zaczęło się od tego, że postanowiłem wziąć krótki urlop. Szybko jednak uzmysłowiłem sobie, że przecież wykorzystałem już całe wolne. Co więcej, chyba nawet zalegam szefowi dzień, a może nawet i dwa. Co robić?

Pomyślałem, że najszybciej zmiękczę szefowskie serce, gdy zrobię coś tak głupiego, że aż ten zacznie się nade mną litować. No to pomyślałem sobie, że skoro jestem przemęczony i przepracowany, to… zaczyna mi odbijać. Następnego dnia przyszedłem trochę wcześniej do pracy. Rozejrzałem się dookoła i… voila! Podskoczyłem, złapałem żyrandol i wiszę. Na to wchodzi mój kolega zza biurka obok i ze zdziwieniem patrzy na mnie.

Ciiiii – szepczę do niego konspiracyjnie. – Udaję, że mi odbiło, bo chcę kilka dni wolnego. Gram żarówkę, kumasz?

Kilka sekund później wchodzi boss i pyta zdziwiony co ja wyrabiam.

– Ja jestem żarówką – wyszeptałem.

Chyba potrzebujesz odpocząć. Weź lepiej kilka dni wolnego, niech ci główka odpocznie – odpowiedział na to mój wspaniały szef.

Uradowany zeskoczyłem na ziemię i zaczynam zbierać swoje oczy. Kątem oka widzę jednak, że mój kolega też zaczyna się zbierać do wyjścia. 

Szef pyta go:

A ty dokąd?

Kolega odpowiada:

No ja to, do domu. Przecież po ciemku nie mogę pracować.

Warto wiedzieć:

Pamiętajcie, że śmiech to zdrowie! Badania naukowe potwierdzają, że śmiech powoduje lepsze naszego dotlenienie organizmu, redukuje stres i napięcie, rozluźnia a tym samym przyczynia się do wzmocnienia układu odpornościowego. Życzymy Wam dobrego dnia i mnóstwa śmiechu! Fot. główna ma charakter poglądowy.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *