Na straży cnoty. Wypłoszony przez ciotkę ukochanej siedział drżący i wystraszony na balkonie

Znany na bruku warszawskim handlowiec pan M. wyjeżdża dość często w sprawach handlowych na kresy, zostawiając młodziutką żonę pod opieką zacnej cioteczki, osoby w wieku budzącym szacunek.

Ciotka bacznie śledziła każdy ruch pani domu, bowiem siostrzeńca swego bardzo kocha i dobrze mu życzy. A tymczasem osieracana żona nudziła się w domu i wychodziła na dłuższe przechadzki. Zupełnie niechcący poznała się z panem L., właścicielem kilku samochodowym dorożek. 

Pan L. zagustował w żonie handlowca i zaczął ją odwiedzać w jej własnym domu, na co niezbyt miłym okiem spoglądała ciotka. Postanowiła też stanąć na straży alkowy małżeńskiej swego siostrzeńca, który tymczasem przebywał od tygodnia na kresach.

Nocy onegdajszej, przekonawszy się, że w sypialni pani M. znajduje się mężczyzna zapukała dyskretnie do drzwi. Było już po północy, prawie o szarym świcie. Pan L. w mgnieniu oka znalazł się na balkonie, gdzie przylgnął do muru, trzęsąc się ze strachu i zimna. Młoda niewiasta wpuściła ciotkę. Co się działo w sypialni wylęknionej żony handlowca nie wiemy. W każdym razie konferencja ciotki mężateczką musiała być bardzo drobiazgowa, bowiem pan L. przesiedział na balkonie prawie godzinę.

Spostrzegł go ktoś z przechodniów i wkrótce kilkanaście osób stało już na ulicy, obserwując balkon I-go piętra. Działo się na jednej z ulic w okolicach Placu Zbawiciela. 

Mniej więcej po godzinie drzwi sypialni stanęły otworem, a uczyniła to ciotka, która usłyszała śmiechy zebranego na ulicy tłumu. Pan L. znikł ze sceny, a widzowie usłyszeli odgłosy gwałtownej kłótni. Po chwili z bramy wyleciał elegancki mężczyzna, dobiegł do Placu Zbawiciela, wskoczył do samochodu i odjechał, żegnany okrzykami towarzyszących mu gapiów.

Tekst ukazał się w Expressie Porannym w 1925 roku, źródło crispa.uw.edu.pl

Fot. główna ma charakter poglądowy.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *