Spełnione marzenie. Na złość żonie nocował w areszcie

Do policjanta stojącego na ulicy Puławskiej zbliżył się obywatel na chwiejnych nogach i rzekł: Na złość mojej babie nie wrócę dziś do domu. Proszę mnie zamknąć w areszcie.

Spotkawszy się ze stanowczą odmową, nieznajomy oberwał policjantowi gwizdek i przerzucił przez parkan. Teraz sytuacja zmieniła się radykalnie. Życzenie stało się za dość.

Osadzony w areszcie jegomość podał się za Stanisława Nawrockiego (Strzelecka 1).

Tekst ukazał się w Expressie Porannym w 1926 roku, źródło crispa.uw.edu.pl

ZOBACZ TAKŻE:

Dwie przyjaciółki: Lucyna Ratowska i Marja Sieradzińska z zawodu lekkomyślne córy Ewy, postanowiły urządzić sobie oryginalny dancing przy zbiegu ul. Puławskiej i Racławickiej. Więcej informacji znajdziecie w tekście poniżej.

Duet taneczny dwóch nagich przyjaciółek na warszawskiej ulicy

Fot. główna ma charakter poglądowy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *