Dowcip na niedzielny wieczór (dla dorosłych)

Pewna para z północnej części USA zatęskniła w środku naprawdę mroźnej zimy do lata i postanowiła pojechać na dół, na Florydę i zamieszkać w hotelu, w którym spędziła noc poślubną 30 lat wcześniej.

Mąż miał dłuższy urlop, więc pojechał dzień wcześniej. Po zameldowaniu się w recepcji, zauważył, że w hotelu jest komputer i postanowił wysłać emaila do żony. Niestety, pomylił się wpisując adres emailowy.

Tym sposobem email znalazł się w skrzynce pocztowej wdowy po pastorze z Houston, która wróciła właśnie do domu z pogrzebu męża. Otworzyła swoją skrzynkę pocztową, żeby sprawdzić czy są jakieś kondolencje od rodziny i przyjaciół. Jej syn znalazł ją zemdloną przed komputerem i przeczytał na ekranie:

Do: Moja ukochana żona

Temat: Jestem już na miejscu

Wiem, że jesteś zdziwiona otrzymaniem wiadomości ode mnie. Mają tu teraz komputery i można wysłać emaile do najbliższych. Właśnie zameldowałem się. Wszystko jest przygotowane na Twoje przybycie jutro. Cieszę się na spotkanie. Mam nadzieję, że twoja podróż będzie równie bezproblemowa, jak moja. PS: Tu na dole jest naprawdę gorąco”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *