Tylko niecałe 40 procent Polaków planuje tradycyjne święta

Zeszłoroczna Wielkanoc była inna niż wszystkie. Pandemia i związane z nią obostrzenia wpłynęły na nasze, poczynione już wcześniej plany – w ubiegłorocznej edycji Barometru Providenta zaledwie 10 proc. badanych zadeklarowało, ze nie zamierza zmieniać sposobu świętowania ze względu koronawirusa. Jak sytuacja przedstawia się w tym roku, gdy już od roku borykamy się z pandemią?

W tym roku mieliśmy zdecydowanie więcej czasu, by przygotować się do świąt w nowej, pandemicznej rzeczywistości. Około 37 proc. badanych stwierdziło, że tegoroczną Wielkanoc będzie obchodzić w tradycyjny sposób i spotka się z rodziną i przyjaciółmi. Wielu z nas także w tym roku chce zachować większą ostrożność. Niemal 19 proc. respondentów twierdzi, że nie planuje żadnych spotkań podczas świąt i spędzi je jedynie w towarzystwie domowników lub samotnie. Natomiast ok. 13 proc. ograniczy się do rozmowy z najbliższymi przez telefon lub kamerkę internetową. Ograniczenie świętowania wpływa także na nasze wydatki. W zeszłym roku, jeszcze przed pandemią koronawirusa planowaliśmy wydać średnio 637 złotych. W tym roku myślimy o zdecydowanie niższej kwocie, czyli średnio 478 zł.

Tęsknimy za rodzinnymi świętami

– W 2021 roku najważniejszą dla Polaków tradycją wielkanocną jest niedzielne śniadanie. Jego praktykowanie zadeklarowało niemal 90 proc. respondentów. Ten zwyczaj zawsze był dla nas istotny, ale jeszcze w 2019 roku popularniejsza okazała się święconka – zauważa Karolina Łuczak, Rzeczniczka Provident Polska. – Uroczysty posiłek to jedna z tradycji, którą najłatwiej kultywować w pandemicznej rzeczywistości. Jednocześnie wielu z nas marzy o tym, by przy wielkanocnym stole spotkać się w większym gronie niż tylko domowników. Przywiązanie do tej tradycji pokazuje jak ważny jest dla nas rodzinny charakter świąt – dodaje Karolina Łuczak.

Drugim najpopularniejszym wielkanocnym zwyczajem jest wspomniana przez ekspertkę święconka, którą przygotowuje 84,5 proc. respondentów.  Popularnością cieszy się także Śmigus-Dyngus (62,3 proc.) oraz robienie pisanek (58, 4 proc.). Natomiast 48 proc. ankietowanych  zadeklarowało, że przed świętami tradycyjnie umyje okna.

Na stole tradycja

Już po raz trzeci z rzędu kulinarną bitwę żurek vs barszcz biały wygrywa pierwsza z zup, którą za niezbędną na wielkanocnym stole uważa 50,7 proc. badanych. Na barszcz biały czeka 37 proc. respondentów. Jednak to nie te dania królują na naszych stołach, a oczywiście jajka, które ważne są dla ok. 90 proc. Polaków. Ważnym specjałem jest także biała kiełbasa. Bez niej wielkanocnego świętowania nie wyobraża sobie niemal 60 proc. badanych.

– Z Barometru Providenta można wyciągnąć wniosek, że młodzi dużo liberalniej podchodzą do wielkonocnego menu i rzadziej rozpatrują tradycyjne poprawy jako niezbędne – podkreśla Karolina Łuczak. –  W przypadku większości dań, badani w wieku 18-24 lat, wskazywali poszczególnie potrawy rzadziej niż wynikałoby to ze średniej dla wszystkich respondentów. Wyjątkiem okazał się barszcz biały. Aż 42,5 proc. młodych chciałoby zjeść go w Wielkanoc. Jest to jedyna grupa wiekowa, która przedkłada go nad żurek – dodaje Karolina Łuczak.

ZOBACZ TAKŻE:

Nagła utrata smaku? Powodem wcale nie musi być Covid!

Fot. ma charakter poglądowy. Źródło Provident

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *