Rosyjski dowcip na dobry początek dnia

Córka bogatego rosyjskiego biznesmena przyszła do swojego ojca i oświadczyła mu stanowczo, że wychodzi za mąż. 

– Za kogo – zapytał ojciec.

– Za popa – odpowiedziała córka. 

– Zwariowałaś? – zdenerwowany ojciec nie krył nerwów na wieść o planach córki.

– To jest miłość ,tatusiu, Serce, nie sługa – stwierdziła córka.

– No dobrze, przyprowadź go jutro – odpowiedział biznesman.

Córka przyprowadza młodego diakona na obiad. Jedzą, piją, a w pewnym momencie ojciec mówi:

– Czy ty wiesz, że moja córka co miesiąc musi mieć inną kreację za 10 tysięcy dolarów? Jak więc będziecie żyć? Jak ją utrzymasz?

– Bóg pomoże… – odpowiedział pop.

– A poza tym ona jest przyzwyczajona do tego, aby co tydzień latać do fryzjera do Paryża. I co będzie Cię na to stać? – dopytywał biznesman.

– Bóg pomoże... – usłyszał tę samą odpowiedź.

– Ona jeździ tylko Ferrari i Porsche i musi mieć zawsze najnowszy model. Jak ty sobie wyobrażasz życie z nią? – zadawał kolejne pytania ojciec przyszłej panny młodej.

– Bóg pomoże... – słyszał ciągle tę samą odpowiedź

Gdy narzeczony poszedł, córka pyta biznesmena:

I jak tatusiu spodobał Ci się?

– To co prawda burak, ale bardzo podobało mi się jak mnie nazywał Bogiem.

ZOBACZ TAKŻE:

Cała prawda o kobietach w jednym dowcipie

Fot. główna ma charakter poglądowy. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *