Nowa marka szkockiej whisky trafiła na polski rynek

Whisky „The Gladstone Axe” zadebiutowała na polskim rynku. Jej nazwa jest hołdem złożonym szkockiemu premierowi Williamowi Gladstonowi, który podpisując Ustawę o alkoholach w 1860 roku, umożliwił producentom blendowanie (tzn. mieszanie) szkockich destylatów.

Nazwa trunku nie jest przypadkowa. Jej patron – William Gladstone, piastował urząd premiera Szkocji przez cztery kadencje, a wcześniej stanowisko kanclerza stanu, wpływając na kształt dzisiejszej branży whisky. Podpisana przez niego w 1860 roku ustawa (tzw. Spirit Act) umożliwiła producentom alkoholi mieszanie destylatów malt i grain, w wyniku czego powstała kategoria whisky blendowanej, która jest dzisiaj najchętniej spożywaną kategorią whisky na świecie. Gladstone, początkowo zatwardziały konserwatysta, a później zagorzały liberał, nazywany był w kraju „Wielkim Starym Człowiekiem”. Dał się poznać nie tylko jako wybitny polityk, ale również jako wyjątkowy patriota. „Nie ma we mnie ani kropli krwi, która nie jest szkocka” – mawiał mąż stanu, który pod koniec swojego życia usilnie lobbował na rzecz zniesienia podatku dochodowego, a jednym z jego hobby było ścinanie drzew w okolicznych lasach.

Rodzina Gladstone już od XVIII wieku zajmowała się branżą alkoholową, przenosząc się w 1746 roku z miejscowości Biggar do Leith, gdzie zapoczątkowała handel spirytualiami. Od śmierci Williama minęły 123 lata, a kontynuacją jego pasji zajął się prapraprawnuk Elwyn, który w 2015 roku założył firmę Biggar & Leith, LLC, posiadającą w swoim portfolio markę The Gladstone Axe. Potomek premiera zbierał swoje doświadczenie w branży m.in. w Proximo Spirits i William Grant & Sons, odpowiadając za marketing oraz wprowadzanie i rozwój nowych marek alkoholowych.

Aktualnie do Polski trafiły dwie wersje whisky The Gladstone Axe, należące do kategorii blended malt (mieszanka dwóch lub więcej single malt). American Oak jest mieszaniną 14 różnych destylatów pochodzących z regionu Highland. Aromat tego trunku, leżakującego i finiszującego w beczce z amerykańskiego dębu, przywołuje na myśl przyprawy, laskę wanilii oraz owoce. W smaku trunek jest słodki oraz dębowy z nutą waniliowej przyprawy. Druga z wersji – The Black Axe – posiada znaczną domieszkę whisky z wyspy Islay, co nadaje jej lekko dymny charakter. Jej zapach można najlepiej scharakteryzować jako korzenno-owocowy z nutką wspomnianego już dymu, który wraz z przyprawami oraz wanilią wyczuwalny jest także na języku.

Co ciekawe, właściciel whisky, Elwyn Gladstone, nazywa ją „demokratyczną”. – Staramy się odczarować wizerunek szkockiej whisky, nadać jej nieco mniej formalny charakter. The Gladstone Axe jest idealna do picia w czystej postaci, a także z lodem oraz jako składnik drinków i koktajli. Jej wiek i miejsce pochodzenia schodzą na dalszy plan na rzecz smaku oraz aromatu – przekonuje.

Zabieg ten przynosi dotychczas doskonałe rezultaty. Właściwości tej whisky doceniają największe autorytety w branży. Charles Maclean – pisarz, publicysta, a przede wszystkim autorytet i znawca tego trunku, napisał o The Gladstone Axe – „To naprawdę jedna z najlepszych whisky słodowych mieszanych, na jakie się natknąłem”. Obie wersje dostępne są w szklanych butelkach o pojemności 0,7l z wytłoczonym odciskiem kciuka. 

ZOBACZ TAKŻE:

Whisky w oparach niezwykłej historii

Fot. ma charakter poglądowy. Źródło newseria.pl/biuro-prasowe

Dodaj komentarz

WieleLiter.pl