Pies podziurawiony jak durszlak. Trwa walka lekarzy o jego życie

Pogryziony przez inne psy, podziurawiony niczym durszlak. Na kilku kończynach na wierzchu są wystające kości, w tym kości paliczkowe. Zakażony organizm walczy o przetrwanie. Intensywna hospitalizacja weterynaryjna jest w trakcie. Pies Łapek na 10 lat i ogromną ma wolę życia.

Gdy wolontariusze przyjechali w odwiedziny do zwierząt weszli do psa, który przebywał tam od wielu miesięcy. Tym razem jednak leżał w budzie i nie wyszedł się przywitać. To niepokoiło. Okazało się iż był pogryziony przez inne psy. – On już nie żyje – powiedział wolontariuszom pracownik schroniska, gdy wyciągał psa z budy. Pies nie ruszał się, był w agonii. Okazało się iż żyje ale faktycznie brak było jego reakcji na bodźce.

Ratujemy „Łapka”, bo tak dostał na imię i potrzebujemy Państwa pomocy. Ma kości na wierzchu, połamane paliczki. Wygląda jak durszlak. Wolontariusze z Radomia najpierw przetransportowali psa do Przychodni Weterynaryjnej „Pankracy” – tam psiak w ciężkim stanie walczył w życie. Organizm cały zakażony, wystąpiła sepsa. Z kilku ran psa wylewała się ropa i krew. Mięso gniło i było objęte martwicą. Pojechaliśmy po psa do Radomia, gdy jego stan był nadal ciężki ale stabilny i nadawał sie do transportu. Karetka dla zwierząt przewiozła go do kliniki o wyższej referencyjności. Musieliśmy go umieścić w całodobowej placówce i po opanowaniu zakażenia rozpocząć ratowanie łap. Za kilka pierwszych dni pobytu psa w klinice – zapłaciliśmy fakturę prawie 2 tys. Dzienny koszt z pobytem szpitalnym i leczeniem to koszt ok. 450 zł. Czas pobytu szacowany jest na dwa – trzy tygodnie. Jest jednak o kogo walczyć – psiak ma wielką wolę życia. Zanim przyjdzie czas na rehabilitację „Łapka” musimy zdobyć środki na jego leczenie. Jesteśmy w ciężkiej sytuacji, ponieważ nie mamy z czego „wyłożyć” tak sporej sumy pieniędzy. Dlatego prosimy o wsparcie w zbiórce i jej udostępnianie. Ten psiak jest wart ratunku, dlatego nie uśpiliśmy go wierząc iż trudna walka lekarzy przyniesie rezultat – relacjonują wolontariusze Stowarzyszenia “Pogotowie dla Zwierząt”

Szczegóły zbiórki znajdziecie na ratujemyzwierzaki.pl

Dodaj komentarz

WieleLiter.pl