20-latka „na bank” straciła 2,5 tysiąca złotych

Już nie tylko seniorzy padają ofiarami przestępców, którzy podając się za „wnuczków”, „policjantów”, „urzędników” itp. przez telefon opowiadają im nieprawdziwe historie i wyłudzają oszczędności życia. Coraz częściej złodzieje biorą na cel osoby młode, doskonale obyte z nowoczesnymi technologiami, dla których obsługa, instalowanie mobilnych aplikacji czy wykonanie szybkich przelewów to chleb powszedni.

Do krakowskich komisariatów zgłaszają się osoby oszukane metodą „na pracownika banku”. Ofiarami telefonicznych oszustów coraz częściej zostają młode osoby, które omamione przez rzekomych pracowników banków instalują w swoich telefonach komórkowych zalecane przez nich aplikacje i tracą zgromadzone na koncie pieniądze. Krakowscy policjanci ostrzegają, informują jak działają przestępcy i radzą co zrobić, żeby nie dać się oszukać.

– Pod koniec listopada w godzinach popołudniowych z 20-latką z Krakowa skontaktował się mężczyzna podający się za pracownika banku, w którym kobieta miała konto. Rzekomy pracownik przekonywał rozmówczynię, że telefonuje ponieważ zauważył, iż z jej konta znikają pieniądze. Następnie zapewnił, że jeśli będzie stosować się do jego poleceń oraz zainstaluje na swoim telefonie dwie aplikacje, odzyska utracone środki. 20-latka nieświadoma, że pada ofiarą oszusta, zainstalowała aplikacje, które dały przestępcy możliwość śledzenia zawartości jej telefonu oraz kontrolowania wpisywanych przez nią treści. Dalszy instrukcje kobieta otrzymywała za pośrednictwem czatu. Następnie oszust ponownie zadzwonił do 20-latki i w trakcie rozmowy polecił jej zmienić hasło do aplikacji bankowej. Później kobieta otrzymywała szereg kolejnych poleceń i zgodnie z wytycznymi oszusta autoryzowała transakcję. W międzyczasie otrzymała smsa z informacją z „banku”, że podpisuje umowę pożyczki na kwotę ponad 22 tys. złotych z kodem potwierdzającym transakcję. Chaotyczne tłumaczenia i przekonywania rzekomego pracownika na tyle zaniepokoiły kobietę, że postanowiła się rozłączyć – relacjonują krakowscy policjanci.

Kiedy studentka skontaktowała się z prawdziwą infolinię banku oraz udała się do siedziby placówki, dowiedziała się, że padła ofiarą oszustwa i z jej konta zniknęło 2,5 tys. złotych. Studentka pospiesznie odinstalowała wszystkie aplikacje, jakie kazał jej zainstalować przestępca i zgłosiła się do Komisariatu Policji II, gdzie zgłosiła oszustwo. 

Oszukana 20-latka nie jest wyjątkiem, bowiem krakowscy śledczy coraz częściej otrzymują zgłoszenia od osób, które padły ofiarą przestępców działających tak samo lub bardzo podobnie, jak w przypadku młodej kobiety. 

POLICJANCI OSTRZEGAJĄ:

  • Apelujemy, o rozsądek i ostrożność w kontaktach telefonicznych z osobami podającymi się m.in. za pracowników banków.
  • Nie instalujmy na telefon nieznanych aplikacji, nie podajmy pracownikowi banku danych do logowania oraz numeru karty bankomatowej i znajdującego się na niej kodu CVV.
  • Jeśli nie mamy pewności co do tego czy rozmawiamy z prawdziwym pracownikiem banku, rozłączmy się i sami skontaktujmy z infolinią bądź placówką.
  • Bądźmy czujni, ostrożni, przestrzegajmy rodzinę i przyjaciół o nowych metodach stosowanych przez oszustów i nie dajmy się oszukać!

ZOBACZ TAKŻE:

SMS o drugiej dawce szczepionki? Uważaj to może być oszustwo!

Fot. ma charakter poglądowy. Źródło policja.gov.pl

WieleLiter.pl