Szkolna sprzątaczka miała nosa do „zioła”

Wspólny patrol straży miejskiej i policji wezwany został do szkoły przy Międzyborskiej na warszawskiej Pradze – dyrektor podejrzewał, że w jednej z szafek uczniowskich ukryte są narkotyki.

Zgłoszenie, które 12 stycznia otrzymał wspólny patrol złożony ze strażnika miejskiego i policjanta, dotyczyło narkotyków ukrytych w uczniowskiej szafce. Patrol szybko udał się do szkoły. Na miejscu okazało się, że pani sprzątająca podczas swojej pracy wyczuła silną woń dobiegającą z szafki jednego z uczniów.

W asyście dyrektora do szatni wezwano właściciela szafki – 16-latka, który w obecności patrolu otworzył drzwiczki i wyjął kolorową torebkę, w której był susz roślinny.

W komendzie rejonowej policji przy ulicy Grenadierów zbadano zawartość torebki. Narkotest wykazał, że była to marihuana o wadze ponad 8 gramów. Po przeprowadzeniu wszystkich czynności nieletni został przekazany prawnemu opiekunowi.

ZOBACZ TAKŻE:

Starszy pan chciał dorobić do emerytury… sprzedając narkotyki

Fot. źródło Straż Miejska Warszawa.

WieleLiter.pl