Filuś szczęście Wam przyniesie

Przetrwał wichury, burze, upały i śnieżyce, trzykrotne ułamanie parasola, miliony głaskań i przytuleń. Chodzi oczywiście o wiernego towarzysza profesora Filutka – psa Filusia, który na dobre zadomowił się na toruńskiej starówce. Profesora Filutka i jego pupila chyba przedstawiać nie trzeba. Historyjki z ich przygodami od 1946 roku do 2003 roku bawiły czytelników „Przekroju”. Ich autorem … Czytaj dalej

WieleLiter.pl