Cichutki i zrezygnowany Bochenek skazany na śmierć. Możesz mu pomóc

Tęgi mężczyzna leniwie wychodzi z okazałego domu. Skinieniem ręki każe pracownikowi wyprowadzić osiołka. Gdy uchylają się metalowe drzwi obory, zardzewiałe zawiasy głośno protestują. Mały Bochenek, ostrożnie stawiając każdy krok, wyciąga szyję i głowę, mruży oczy na widok płonącego nad horyzontem słońca i bezradnie rozgląda się po podwórzu. Tu kury i kaczki. Tam kozy, obok owce. … Czytaj dalej

WieleLiter.pl